Rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział fundamentalną zmianę w prawie rodzinnym.
Sądy rodzinne nie będą już automatycznie zakładać, że kontakt dziecka z obojgiem rodziców jest zazwyczaj w jego najlepszym interesie.
Ministerstwo Sprawiedliwości (MoJ) poinformowało, że nowe dowody pokazują, iż takie założenie może utrwalać przemoc i narażać dzieci na poważne niebezpieczeństwo, szczególnie w przypadkach przemocy domowej.
Zmiana prawa jest efektem wieloletniej kampanii Claire Throssell, której dwaj synowie – Jack (12 lat) i Paul (9 lat) – zginęli w pożarze domu, podłożonym przez ich ojca. Mimo wcześniejszych gróźb zabójstwa, sąd zezwolił mu na kontakty z dziećmi.
Obecnie prawo (Children Act 1989) zakłada, że zaangażowanie obojga rodziców jest co do zasady korzystne dla dziecka, chyba że istnieją powody, by je ograniczyć. Rząd zapowiedział uchylenie tego domniemania, co ma umożliwić szybsze i skuteczniejsze ograniczanie kontaktów z rodzicami stosującymi przemoc.
Kluczowe zasady prawne stojące za reformą
🔹 Zasada nadrzędności dobra dziecka (Welfare Paramountcy Principle)
Dobro dziecka jest najważniejszym kryterium dla sądu. Reforma wzmacnia tę zasadę, podkreślając, że ochrona przed przemocą jest jej integralną częścią.
🔹 Brak domniemania kontaktu
Sądy nie są już zobowiązane do automatycznego zakładania, że kontakt z obojgiem rodziców jest korzystny. Jeżeli kontakt stwarza ryzyko krzywdy dla dziecka, może zostać całkowicie odmówiony.
🔹 Decyzje oparte na dowodach
Sędziowie muszą brać pod uwagę wszystkie formy przemocy — fizyczną, emocjonalną i psychiczną — oraz ich wpływ na dziecko, nawet jeśli dziecko nie było bezpośrednim celem działań sprawcy.
Zmianę z zadowoleniem przyjęły organizacje zajmujące się ochroną ofiar przemocy domowej, w tym Women’s Aid, podkreślając jednak, że konieczna jest również zmiana głęboko zakorzenionej w sądach kultury „pro-kontakt”, która często ignoruje realne zagrożenia dla dzieci.
Ograniczenie władzy dla rodziców, którzy….
Równolegle rząd zapowiedział także:
🔹 automatyczne ograniczenie władzy rodzicielskiej dla gwałcicieli,
🔹 ograniczenia dla rodziców skazanych za poważne przestępstwa seksualne wobec dzieci.
Według Ministerstwa Sprawiedliwości są to kluczowe działania w realizacji celu zmniejszenia przemocy wobec kobiet i dzieci w UK o połowę w ciągu 10 lat.
Sytuacja Polaków w sądach UK
W praktyce sądowej w Wielkiej Brytanii widać wyraźnie, że również wśród Polaków mieszkających w UK stosunkowo często dochodzi do zachowań przemocowych wobec drugiego rodzica lub dzieci. Nie zawsze jest to przemoc fizyczna. Bardzo często przybiera ona formę przemocy psychicznej, kontroli, zastraszania, manipulacji, a także zaniedbań rodzicielskich czy problemów związanych z nadużywaniem alkoholu.
Do tej pory sądy rodzinne, mimo ostrożności, często przyznawały kontakty rodzicowi stosującemu przemoc, kierując się obowiązującym domniemaniem, że kontakt z obojgiem rodziców jest co do zasady korzystny dla dziecka. W efekcie osoby chroniące dzieci musiały wielokrotnie udowadniać zagrożenie, a postępowania były przedłużane, zlecane były kolejne raporty, opinie i rozprawy ustalające fakty.
Problemem w takich sprawach jest to, że przemoc – zwłaszcza psychiczna, emocjonalna czy wynikająca z uzależnień – bywa często niezwykle trudna do udowodnienia. Brak widocznych obrażeń, świadków czy natychmiastowych interwencji policji sprawiał, że sądy często decydowały się na „bezpieczne” rozwiązania tymczasowe, czyli dopuszczanie kontaktów do czasu pełnego rozstrzygnięcia sprawy. To z kolei oznaczało wielomiesięczne, a czasem wieloletnie postępowania, ogromne obciążenie emocjonalne dla dzieci oraz bardzo wysokie koszty sądowe dla rodzica starającego się o ochronę.
Nowe podejście ustawodawcy daje realną szansę na zmianę tej praktyki. Odejście od automatycznego domniemania kontaktu oznacza, że to bezpieczeństwo dziecka, a nie formalna zasada „kontaktu za wszelką cenę”, powinno stać się punktem wyjścia. Dla wielu polskich rodzin w UK może to oznaczać szybsze decyzje sądu, mniejsze koszty i realniejszą ochronę dzieci.
Rozwod w UK a uzależnienie małżonka: alkohol, dragi, social media, hazard.
