Sprawa w Sądzie Rodzinnym w Anglii – Fałszywe oskarżenia o przemoc seksualną ojca wobec dziecka.
Niewiele spraw z zakresu prawa rodzinnego jest bardziej przygnębiających i nasyconych emocjami niż przypadki, w których jeden z rodziców oskarża drugiego o wykorzystywanie seksualne dziecka.
W sprawach dotyczących dzieci, postawione zarzuty wykorzystywania seksualnego i ich konsekwencje mogą zmienić życie.
Dlatego niezbędne jest dostarczenie dowodu, że zarzuty wykorzystywania seksualnego są prawdziwe. Jednak uzyskanie wystarczającego dowodu, aby mógł spełnić test równowagi prawdopodobieństwa w sądzie rodzinnym, jest trudne.
Niedawna sprawa, którą prowadziła kancelaria ASK MONTGOMERY ADVOCATES:
Tło sprawy.
Dziecko B spędzało czas z ojcem po rozstaniu rodziców rok wcześniej. Były to spotkania regulowane warunkami wcześniejszego wyroku sądu rodzinnego w Anglii.
Dziecko od jakiegoś czasu wracało po kontaktach z ojcem do domu matki z wysypką wokół narządów płciowych, siniakami na przednich stronach ud i zaczerwienieniem w okolicy odbytu.
Matka dziecka stwierdziła, że 28 sierpnia 2021r. 3-letnia B. powiedziała jej, że boi się taty oraz wskazując na pochwę krzyczała, ” Nie, tatusiu, nie.”
Matka nie ujawniła niczego ojcu na początku podejrzeń, ale dopiero za 5 razem, kiedy sytuacja się powtórzyła, zabrała dziecko na obdukcję do szpitala. Lekarze stwierdzili wysypkę wokół narządów. Nie zgosiła też podejrzeń na policję.
W świetle tego, że dziecko zaczęło często być niespokojne i przestraszone, wstrzymała ustalony przez sąd kontakt ojca z córką.
Ojciec B złożył następnie wniosek do sądu o przywrócenie kontaktu z dzieckiem.
Ojciec B w swoich zeznaniach zaprzeczył, jakoby wykorzystywał seksualnie swoją córkę. Sprawa trwała miesiącami i każde z rodziców trzymało się swojego scenariusza. Pomimo przekonania matki o wykorzystaniu dziecka, sędzia zarzucił jej to, że nie powiadamiała ani policji ani ojca na początku, dopiero za którymś razem wysłała wiadomość tekstową z zapytaniem o ślady na pośladkach dziecka.
Pomimo braku dowodów medycznych faktem jest, że B powtarzała często do matki słowa ” daddy pupa .” Na tej podstawie oraz na podstawie śladów wokół genitaliów dziewczynki, matka dziecka wniosła oskarżenie do sądu przeciwko ojcu.
Po zapoznaniu się z tymi dowodami , na ostatniej rozprawie sądowej trwającej 3 dni, sędzia stwierdził ostatecznie, że nie ma dowodu na wykorzystywanie seksualne dziecka przez ojca.
Komentarz.
Sprawa ta ukazuje wysokie wymagania Sądu w UK na temat rzetelności dowodów przedstawianych w sprawach o molestowanie seksualne dziecka.
Bolesne doświadczenia z przeszłości nauczyły, że należy zachować najwyższą ostrożność w ocenie spraw na tle seksualnym wobec dziecka. Dzieci są często niewiarygodne w tej kwestii. Wiele jest podatnych na sugestie. Często nie wyrażają się jasno ani w sposób dorosły, więc to, co mówią, może być błędnie zinterpretowane.
Sędzia, który prowadził tę sprawę podsumował, stwierdzając, że wszystkie dowody muszą być wzięte pod uwagę, a każdy dowód uwzględniony w świetle innych przedstawionych dowodów. Dlatego też ekspertyzy lekarskie oraz zeznania dziecka i innych świadków muszą być oceniane w sposób całościowy.
ASK MONTGOMERY ADVOCATES- Expert Spraw Dotyczących Dzieci
Tel. 07703392121/02039519551
