Anna Montgomery – Publikujesz zdjęcia swojego dziecka na FB itp? Możesz narażać je na niebezpieczeństwo.
Czy można publikować zdjęcia dzieci w mediach społecznościowych? Co powinni wiedzieć Polacy w UK
Publikowanie zdjęć dzieci w mediach społecznościowych stało się dla wielu polskich rodziców w Wielkiej Brytanii czymś całkowicie naturalnym. Zdjęcia z wakacji, pierwszego dnia szkoły w UK, obyczaje w Wielkiej Brytanii, w których dziecko bierze udział, tj. Haloween itp, zdjecie dziecka w pięknym brytyjskim szkolnym mundurku, urodziny czy codzienne chwile trafiają na Facebook, Instagram czy TikTok niemal automatycznie.
Jednak w ostatnich latach coraz więcej ekspertów, organizacji zajmujących się ochroną dzieci oraz sądów rodzinnych zaczyna zwracać uwagę na realne zagrożenia związane z tzw. sharentingiem, czyli nadmiernym dzieleniem się wizerunkiem dziecka online.
Dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii temat ten ma szczególne znaczenie, ponieważ w sprawach rodzinnych — zwłaszcza w trakcie rozwodu lub sporów o dzieci — publikacje w mediach społecznościowych mogą mieć konsekwencje prawne.
Wizerunek dziecka może zostać wykorzystany w szkodliwy sposób
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest możliwość przejęcia zdjęć przez osoby o złych intencjach. Wbrew temu, co wielu rodziców sądzi, nie trzeba być znajomym na Facebooku, aby pobrać zdjęcie dziecka. Wystarczy, że profil jest publiczny albo ktoś z listy znajomych udostępni post dalej.
Eksperci podkreślają, że zdjęcia publikowane przez rodziców często trafiają do zupełnie innych kontekstów. Mogą być wykorzystywane do tworzenia fałszywych profili, rozpowszechniane w zamkniętych grupach lub wykorzystywane przez przestępców internetowych.
Szczególnie niebezpieczne są fotografie przedstawiające dzieci w sytuacjach prywatnych — na przykład w stroju kąpielowym, podczas zabawy w wodzie czy w domu. Organizacje zajmujące się ochroną dzieci ostrzegają, że tego typu materiały są często przechwytywane i rozpowszechniane w nielegalnych sieciach.
Według raportu Fundacji na rzecz Dzieci z 2024 roku aż 50% zdjęć i filmów dzieci znajdujących się na forach o charakterze pedofilskim zostało pierwotnie opublikowanych online przez ich własnych rodziców.
Sztuczna inteligencja zwiększa zagrożenia
Rozwój sztucznej inteligencji wprowadził nowe ryzyka. Dziś możliwe jest tworzenie tzw. deepfake’ów, czyli realistycznych, ale fałszywych obrazów generowanych komputerowo.
Oznacza to, że nawet zwykłe zdjęcie dziecka może zostać wykorzystane do stworzenia zmanipulowanych materiałów, w tym treści o charakterze seksualnym. Co ważne, nie potrzeba do tego żadnych nagich zdjęć — wystarczy fotografia dziecka w ubraniu dostępna w sieci.
Eksperci wskazują, że rosnąca dostępność takich technologii zwiększa ryzyko:
-
cyberprzemocy,
-
nękania w szkole,
-
przestępczości seksualnej wobec dzieci,
-
kradzieży tożsamości.
Zdjęcia ujawniają więcej, niż myślisz
Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że zdjęcia robione smartfonem zawierają tzw. metadane. Mogą one ujawniać:
-
dokładną lokalizację GPS,
-
datę i godzinę wykonania zdjęcia,
-
typ urządzenia.
Ponadto same fotografie mogą zdradzać cenne informacje, takie jak szkoła dziecka, miejsce zamieszkania, ulubione miejsca czy codzienną rutynę.
W rękach osoby o złych zamiarach takie dane mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka.
Cyfrowa tożsamość dziecka – problem na całe życie
Coraz częściej mówi się o tym, że dzieci otrzymują cyfrową tożsamość zanim jeszcze dorosną. Badania pokazują, że rodzice przeciętnie publikują ponad tysiąc zdjęć swojego dziecka zanim osiągnie ono wiek nastoletni.
Problem polega na tym, że raz opublikowane treści bardzo trudno usunąć z Internetu. Mogą być kopiowane, zapisywane i rozpowszechniane przez lata.
Zdjęcia publikowane dziś mogą w przyszłości:
-
zaszkodzić reputacji dziecka,
-
stać się źródłem wyśmiewania w szkole,
-
utrudnić życie zawodowe,
-
ograniczyć możliwość budowania własnej tożsamości.
Czy publikowanie zdjęć dziecka jest legalne w UK?
W Wielkiej Brytanii rodzic posiadający parental responsibility może co do zasady publikować zdjęcia dziecka. Jednak sytuacja komplikuje się, gdy:
-
drugi rodzic się sprzeciwia,
-
trwa sprawa sądowa,
-
istnieje court order ograniczający publikacje,
-
publikacje naruszają dobro dziecka.
W sporach rodzinnych publikowanie zdjęć może zostać uznane przez sąd za działanie sprzeczne z interesem dziecka.
Sędziowie często zadają jedno kluczowe pytanie:
Czy publikacja służy dziecku — czy raczej potrzebom dorosłego?
Zgoda drugiego rodzica ma znaczenie
W wielu systemach prawnych, w tym także w praktyce sądów rodzinnych w UK, publikacja zdjęcia dziecka w mediach społecznościowych może być traktowana jako decyzja wymagająca zgody obojga rodziców.
Jeśli jeden z rodziców się sprzeciwia, sąd może:
-
zakazać publikowania zdjęć,
-
ograniczyć władzę rodzicielską w tym zakresie,
-
uznać publikacje za dowód braku współpracy między rodzicami.
Dzieci mają swoje prawa
Zgodnie z Konwencją o prawach dziecka każde dziecko ma prawo do:
-
prywatności,
-
ochrony wizerunku,
-
ochrony reputacji.
Co ważne, dzieci mogą w przyszłości dochodzić swoich praw nawet przeciwko rodzicom. W Europie zdarzały się już sprawy, w których nastolatki pozywały rodziców za naruszenie prywatności poprzez publikowanie zdjęć.
Podsumowanie
Publikowanie zdjęć dzieci w mediach społecznościowych nie jest zakazane, ale wiąże się z realnymi zagrożeniami. W czasach sztucznej inteligencji, cyberprzemocy i sporów rodzinnych szczególnie ważne jest zachowanie ostrożności. Bo w Internecie zdjęcia dzieci przestają być prywatne w chwili, gdy pojawią się online.
Zaprszamy na VIDEO KONSULTACJĘ, jeśli chcesz porozmawiać o bezpiecseństwie dziecka czy też masz rozprawę w sązie o dziecko. Tel. 07703392121
Czytaj też:
Sprawy o dziecko w sądzie w Anglii – Przewodnik dla Polaków. Child Arrangement Order krok po kroku.
